Wyciek oleju w aucie: przyczyny, objawy i co robić

Wyobrażam sobie poranek na osiedlowym parkingu w Puławach. Podjeżdżasz do swojego auta, a pod silnikiem widzisz ciemną, tłustą plamę. W głowie od razu pojawia się myśl, że to może być wyciek oleju i że za chwilę czeka Cię poważna awaria. Niby auto jeszcze jeździ, ale w środku narasta niepewność, czy wsiąść i normalnie ruszyć, czy lepiej od razu dzwonić po pomoc.

Takie sytuacje widzę na co dzień, pracując w pomocy drogowej. Wyciek oleju to jeden z najczęstszych problemów, które kończą się holowaniem auta do warsztatu. Dotyczy zarówno starych samochodów, jak i kilkuletnich flotowych aut dostawczych. Z pozoru niewinna plama pod autem potrafi bardzo szybko zamienić się w zatarcie silnika i rachunek opiewający na kilka albo kilkanaście tysięcy złotych.

W tym artykule pokażę krok po kroku, jak rozpoznać wyciek oleju, skąd się bierze, czy w danej sytuacji można jeszcze jechać i kiedy trzeba natychmiast zatrzymać auto. Pokażę też, co zrobić od pierwszej chwili zauważenia problemu oraz jak dbać o samochód, aby ograniczyć ryzyko takiej awarii. Jeśli poruszasz się po Puławach, Kazimierzu Dolnym czy trasach S12 i S17, po lekturze będziesz dokładnie wiedział, kiedy wystarczy spokojnie dojechać do warsztatu, a kiedy od razu zadzwonić po pomoc drogową i bezpiecznie odholować auto.

Najczęstsze przyczyny wycieków oleju silnikowego

Żeby dobrze zareagować na wyciek oleju, trzeba najpierw zrozumieć, skąd on się bierze. W silniku pracuje wiele uszczelek, simmeringów i przewodów, które są stale narażone na wysoką temperaturę, ciśnienie oraz wibracje. Wystarczy jeden słabszy punkt i olej zaczyna wydostawać się na zewnątrz, a kierowca widzi pierwsze plamy pod autem albo ślady na bloku silnika.

Z mojego doświadczenia wynika, że rzadko jest tak, iż przyczyna jest zupełnie przypadkowa. Najczęściej to efekt długotrwałego zużycia albo wcześniejszej naprawy wykonanej „na szybko”. Czasem jeden objaw wynika z kilku rzeczy naraz, dlatego dobra diagnoza w warsztacie jest tak ważna.

Najczęściej spotykane przyczyny to:

  • Zużycie uszczelek i simmeringów
    To statystycznie najczęstsza przyczyna wycieku oleju. Guma twardnieje z wiekiem i pod wpływem temperatury, traci elastyczność i zaczyna przepuszczać. Najpierw silnik tylko się „poci”, a po czasie pojawia się wyraźna maź i kapanie. Typowe miejsca to uszczelka pokrywy zaworów oraz simmeringi wału korbowego i wałków rozrządu.

  • Uszkodzenia mechaniczne
    Pojawiają się nagle, często po uderzeniu w wysoki krawężnik, kamień albo gdy auto „siądzie” na progu. Wtedy pęka lub odkształca się miska olejowa i wyciek oleju jest bardzo intensywny. Zdarza się też pęknięcie pokrywy zaworów po zbyt mocnym dokręceniu śrub podczas wcześniejszej naprawy.

  • Zbyt wysokie ciśnienie w układzie smarowania
    Bywa winne szczególnie w starszych, zaniedbanych autach. Gdy zapcha się odma albo w silniku nagromadzi się dużo nagaru, ciśnienie rośnie i wypycha olej przez najsłabsze uszczelki. Na zewnątrz wygląda to jak „zwykły” wyciek oleju, ale przyczyna siedzi głębiej.

  • Wady materiałowe i błędy montażowe
    Zdarzają się po wymianie uszczelek czy remontach. Jeśli mechanik źle oczyścił powierzchnie, użył niewłaściwego silikonu albo niedokładnie dokręcił śruby, wyciek oleju może pojawić się już po kilku dniach. W nowych autach trafiają się też rzadkie, ale realne wady fabryczne.

  • Awarie kluczowych podzespołów
    Na przykład turbosprężarki, która jest smarowana olejem silnikowym. Zużyte uszczelnienia w turbinie sprawiają, że olej trafia do dolotu lub wydechu, a część może wyciekać na zewnątrz. Taka awaria bywa kosztowna i bez dokładnej diagnostyki trudno ją wyłapać na pierwszy rzut oka.

Gdzie najczęściej dochodzi do wycieków oleju?

Zacieki oleju widoczne na bloku silnika i pokrywie zaworów

Kiedy widzę auto z wyciekiem oleju na drodze, prawie zawsze da się wskazać jedno z kilku typowych miejsc nieszczelności. Olej ma tendencję do spływania po silniku w dół, więc to, co widać na zewnątrz, nie zawsze pokazuje prawdziwe źródło. Często trzeba umyć silnik, przejechać kawałek i dopiero wtedy widać, skąd faktycznie wycieka.

Najczęstsze miejsca to:

  • Górna część silnika – uszczelka pokrywy zaworów
    W górnej części silnika najczęściej zawodzi uszczelka pokrywy zaworów. Olej sączy się spod pokrywy, zbiera się na łączeniu, a potem spływa po bloku. Gdy ścieka w stronę kolektora wydechowego, pojawia się charakterystyczny zapach spalonego oleju. Zdarzają się też pęknięcia samej pokrywy, szczególnie gdy jest plastikowa i ma już swoje lata.

  • Uszczelniacze wałków rozrządu
    Drugim newralgicznym miejscem w górnej części są uszczelniacze wałków rozrządu. Jeśli zaczynają przepuszczać, olej pojawia się w okolicy paska lub łańcucha rozrządu. To bardzo groźne, bo zaolejony pasek może się poślizgnąć albo zerwać, a to grozi poważną awarią silnika. Często przy okazji wymiany rozrządu mechanik od razu wymienia te simmeringi, żeby zmniejszyć ryzyko późniejszego wycieku oleju.

  • Korek wlewu oleju
    Dość często źródłem problemu jest też korek wlewu oleju. Sparciała uszczelka albo niedokręcony korek powodują, że przy wyższych obrotach olej pryska na pokrywę zaworów. Później wygląda to jak klasyczny wyciek oleju, chociaż przyczyna jest bardzo prosta i tania w usunięciu.

  • Dolna część silnika – miska olejowa i jej uszczelka
    W dolnej części silnika główną rolę odgrywa miska olejowa i jej uszczelka. Zużyta uszczelka powoduje kapanie na ziemię i typowe plamy pod autem, szczególnie po nocnym postoju. Gdy sama miska zostanie uderzona i pęknie, wyciek oleju jest dużo szybszy i bardziej niebezpieczny, bo w krótkim czasie silnik traci prawie cały zapas.

  • Uszczelniacze wału korbowego
    Osobną grupą są uszczelniacze wału korbowego, z przodu od strony rozrządu i z tyłu przy skrzyni biegów. Jeżeli puszcza przedni simmering, olej często dostaje się w okolice paska rozrządu. Tylny uszczelniacz z kolei potrafi zaoleić tarczę sprzęgła, co objawia się ślizganiem i koniecznością wymiany całego kompletu. W obu przypadkach mówimy o pracochłonnych naprawach, ale ignorowanie takiego wycieku oleju jest jeszcze gorsze.

  • Turbosprężarka, podstawa filtra oleju i napęd 4×4
    W nowszych silnikach z turbiną częstym miejscem problemu jest podstawa filtra oleju, chłodniczka oleju lub przewody doprowadzające olej do turbosprężarki. W pojazdach z napędem 4×4 trzeba dodatkowo pamiętać o mechanizmach różnicowych i skrzyni rozdzielczej, gdzie też może pojawić się olej na obudowie i plamy pod autem.

Jak rozpoznać wyciek oleju? Objawy, których nie można ignorować

Ręka trzymająca bagnet z widocznym poziomem oleju silnikowego

W praktyce większość kierowców zauważa wyciek oleju dopiero wtedy, gdy coś zaczyna ich wyraźnie niepokoić. Czasem jest to zapach, czasem kontrolka, a czasem czarny ślad na kostce brukowej. Im szybciej uda się powiązać te sygnały z problemem, tym większa szansa, że silnik przeżyje bez kosztownego remontu.

Najbardziej oczywistym objawem są plamy pod autem. Olej silnikowy ma zazwyczaj kolor czarny lub ciemnobrązowy i tłustą, śliską konsystencję. Plama nie odparowuje jak woda i zostawia ślad nawet po przetarciu ręcznikiem papierowym. Warto odróżnić ją od wody z klimatyzacji, która jest klarowna, oraz od płynu chłodniczego, który zwykle ma kolor zielony, niebieski albo różowy.

Można to sobie uporządkować w prostej tabeli.

Płyn

Typowy kolor

Konsystencja i cecha główna

Olej silnikowy

Czarny lub ciemnobrązowy

Bardzo tłusty, śliski, trudno go zetrzeć

Woda z klimatyzacji

Bezbarwna

Wodnista, szybko odparowuje

Płyn chłodniczy

Zielony, niebieski, różowy

Lekko tłusty, charakterystyczny słodkawy zapach

Płyn hamulcowy

Jasny, żółtawy

Rzadszy, agresywny dla lakieru

Kolejny ważny sygnał to widoczne ślady oleju na silniku. Najpierw jest to delikatne „pocenie się”, czyli cienka warstwa oleju zmieszana z brudem. Potem pojawiają się wyraźne, świeże zacieki spływające po bloku silnika albo skrzyni biegów. Zawsze warto poszukać najwyższego miejsca, z którego zaczyna się zaciek, bo to zwykle prawdziwe źródło wycieku.

Nie można też zapominać o regularnej kontroli poziomu oleju na bagnecie. Sprawdzam to zawsze na równej powierzchni, przy zimnym silniku lub po kilku minutach od jego zgaszenia. Jeśli między kolejnymi kontrolami poziom spada wyraźnie, a styl jazdy się nie zmienił, to prawdopodobnie gdzieś jest wyciek oleju albo silnik zaczął go spalać.

Bardzo niepokojącym objawem jest zapalenie się czerwonej kontrolki oleju na desce rozdzielczej. To nie jest lampka, którą można zignorować do następnej stacji. Oznacza krytycznie niskie ciśnienie oleju, więc każdy metr jazdy może zbliżać silnik do zatarcia. Zdarza się też, że kontrolka miga przy mocnym hamowaniu lub na zakrętach, gdy olej „ucieka” na jedną stronę miski.

Do tego dochodzi zapach spalonego oleju wyczuwalny w kabinie, zwłaszcza podczas postoju z włączonym silnikiem. Zwykle oznacza to, że krople oleju trafiają na rozgrzany kolektor wydechowy. Niektóre auta zaczynają wtedy delikatnie dymić spod maski. Jeśli dodatkowo z rury wydechowej leci niebieskawy lub szary dym, można podejrzewać, że część oleju spalana jest już w cylindrach.

W niektórych samochodach jest też osobny wskaźnik temperatury oleju. Niewytłumaczalny wzrost temperatury przy spokojnej jeździe bywa efektem zbyt niskiego poziomu oleju. To kolejny znak, że trzeba przerwać jazdę i sprawdzić, czy nie pojawił się gdzieś wyciek oleju wymagający interwencji.

Dlaczego nie można ignorować wycieku oleju? Realne zagrożenia

Czerwona kontrolka ciśnienia oleju świecąca się na desce rozdzielczej

Zdarza się, że ktoś machnie ręką na małe plamy pod autem, tłumacząc sobie, że „stare auta tak mają”. Jako osoba, która wielokrotnie wiozła na lawecie silnik po zatarciu, mogę powiedzieć wprost, że to bardzo ryzykowne podejście. Nawet niewielki wyciek oleju, jeśli trwa miesiącami, robi swoje.

Jak często mówią doświadczeni mechanicy: „Silnik bez oleju działa tylko przez chwilę – i zwykle jest to jego ostatnia chwila”.

Najgroźniejszym skutkiem jest zatarcie silnika. Gdy poziom oleju spada poniżej bezpiecznego minimum, film smarny między metalowymi elementami zaczyna znikać. Dochodzi do tarcia metal o metal, rośnie temperatura, a części dosłownie się „zgrzewają”. Taki silnik zazwyczaj nie nadaje się już do naprawy w rozsądnych pieniądzach, a koszt wymiany całej jednostki potrafi sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Drugie poważne ryzyko to pożar. Jeśli wyciekający olej trafia na mocno rozgrzany kolektor wydechowy lub inne elementy układu wydechowego, może dojść do zapłonu. W komorze silnika jest dużo tworzyw sztucznych, przewodów i wiązek elektrycznych, więc ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko. Często kończy się to całkowitym zniszczeniem auta.

Wyciek oleju potrafi też zniszczyć inne podzespoły. Zaolejone paski napędowe zaczynają się ślizgać, piszczeć, a w skrajnym przypadku pękają. Jeśli dotyczy to paska rozrządu, skutki są dramatyczne dla silnika. Olej potrafi także rozpuścić gumowe elementy, na przykład przewody czy tuleje zawieszenia, przyspieszając ich zużycie i powodując kolejne awarie.

Nie można zapominać o bezpieczeństwie innych na drodze. Plama oleju pozostawiona na asfalcie to ogromne zagrożenie dla motocyklisty czy rowerzysty. Nawierzchnia robi się śliska jak lód, a utrata panowania nad pojazdem jest wtedy tylko kwestią chwili. Dlatego każda większa plama powinna być traktowana jako realne zagrożenie, a nie jedynie mała niedogodność.

Do tego dochodzą długoterminowe skutki ciągłej jazdy z wyciekiem oleju. Silnik pracuje na granicy smarowania, szybciej zużywają się panewki, pierścienie tłokowe czy wałek rozrządu. Z pozoru niewinna nieszczelność może więc rozpocząć lawinę innych napraw, których łączny koszt będzie wielokrotnie wyższy niż wymiana jednej uszczelki na początku.

Czy można jechać z wyciekiem oleju? Kiedy to niebezpieczne?

Laweta pomocy drogowej gotowa do załadunku samochodu z wyciekiem oleju

To jedno z pytań, które słyszę najczęściej podczas telefonów na dyspozytornię. Kierowca widzi wyciek oleju, trochę się denerwuje i chce usłyszeć prostą odpowiedź, czy może jeszcze „dociągnąć” do domu albo warsztatu. Prawda jest taka, że wszystko zależy od objawów i skali problemu, ale są sytuacje, w których dalsza jazda jest niedopuszczalna.

Bezwzględnie trzeba zatrzymać auto, gdy:

  • zapali się czerwona kontrolka ciśnienia oleju,

  • pod samochodem szybko rośnie kałuża,

  • z podwozia leci strużka oleju,

  • z okolic silnika wydobywa się dym i intensywny zapach spalenizny,

  • poziom oleju na bagnecie jest poniżej minimum.

Każda minuta pracy silnika w takich warunkach działa na jego niekorzyść.

Zdarzają się też sytuacje, gdy wyciek oleju jest niewielki. Na przykład pod autem pojawia się kilka kropli po nocy, a na silniku widać delikatne „pocenie się” uszczelki. Jeżeli w takim przypadku poziom oleju nadal mieści się między minimum a maksimum, kontrolka się nie świeci, a spod maski nie dochodzi zapach spalenizny, można zwykle ostrożnie dojechać do najbliższego warsztatu. Trzeba wtedy jechać spokojnie, unikać wysokich obrotów, obserwować wskaźniki i w razie jakiejkolwiek zmiany od razu się zatrzymać.

Zasada, którą sam stosuję i polecam innym, jest prosta: jeśli masz choć cień wątpliwości, czy wyciek oleju nie doprowadzi do zatarcia lub pożaru, lepiej nie ryzykować.

Właśnie w takich momentach najlepiej sprawdza się profesjonalna pomoc drogowa. Jako pomoc drogowa, działająca pod marką SafeTow Rafał Kowalczyk, dojeżdżam zwykle w ciągu piętnastu do trzydziestu minut w rejonie Puław, Kazimierza Dolnego, Kurowa, Nałęczowa, Żyrzyna czy na trasach S12 i S17. Holowanie auta z wyciekiem oleju często okazuje się tańsze niż późniejsza wymiana zatartego silnika, dlatego wolę, żeby klient zadzwonił „na wyrost”, niż miał żałować, że pojechał sam.

Co zrobić po zauważeniu wycieku oleju? Instrukcja krok po kroku

Wiem, że widok plamy pod autem albo dymu spod maski potrafi zestresować nawet doświadczonego kierowcę. Im bardziej ktoś się denerwuje, tym łatwiej o pochopne decyzje, na przykład o dalszej jeździe z poważnym wyciekiem oleju. Dlatego dobrze jest mieć w głowie prosty schemat działania, który pozwoli zachować spokój.

1. Bezpieczne zatrzymanie pojazdu
Gdy tylko zauważysz niepokojący objaw, zacznij od bezpieczeństwa. Włącz światła awaryjne i spokojnie zjedź na pobocze lub parking, najlepiej w miejsce dobrze widoczne. Zaciągnij hamulec ręczny, wrzuć bieg i wyłącz silnik. Jeśli stoisz przy drodze szybkiego ruchu, załóż kamizelkę odblaskową i ustaw trójkąt w odpowiedniej odległości za autem.

2. Wstępna ocena sytuacji
Po kilku minutach od zgaszenia silnika możesz sprawdzić poziom oleju na bagnecie. Wyjmij go, przetrzyj, włóż z powrotem i ponownie wyjmij, żeby odczytać poziom. Następnie rzuć okiem na silnik i podwozie, na tyle, na ile pozwala bezpieczeństwo. Zwróć uwagę, czy wyciek oleju to pojedyncze krople, czy stały strumień oraz czy olej nie trafia na elementy układu wydechowego.

3. Podjęcie decyzji
Mając te informacje, możesz zastanowić się, czy w ogóle myśleć o dalszej jeździe. Jeżeli poziom oleju jest poniżej minimum, kontrolka ciśnienia się świeci, a wyciek jest wyraźny, nie wolno uruchamiać silnika. Jeżeli natomiast poziom jest w normie, a wyciek wydaje się minimalny, można rozważyć spokojny dojazd do pobliskiego warsztatu. Gdy nie czujesz się pewnie, przyjmij zasadę, że lepiej zatrzymać auto i zadzwonić po pomoc.

4. Kontakt z profesjonalistami
W momencie, gdy podejmiesz decyzję o wezwaniu lawety, zadzwoń do pomocy drogowej i podaj możliwie dokładną lokalizację. Opisz objawy, które zaobserwowałeś, na przykład intensywność wycieku oleju, poziom na bagnecie oraz to, czy świeci się jakaś kontrolka. Dzięki temu mogę lepiej przygotować się do interwencji, dobrać odpowiedni pojazd i szybciej ocenić sytuację na miejscu.

5. Transport do warsztatu i dalsza naprawa
Po załadowaniu auta na lawetę pozostałe sprawy są już spokojniejsze. Nie ryzykujesz zatarcia silnika, pożaru ani nagłego zatrzymania się na środku skrzyżowania. W warsztacie mechanik umyje silnik, dokładnie zlokalizuje źródło wycieku oleju i wymieni uszkodzone elementy. Dzięki temu masz szansę zakończyć temat wymianą uszczelki zamiast generalnym remontem jednostki napędowej.

Jak zapobiegać wyciekom oleju? Profilaktyka

Najlepszą sytuacją z mojego punktu widzenia byłaby taka, w której w ogóle nie muszę przyjeżdżać do wycieku oleju, bo kierowca wcześniej zadbał o podstawowe rzeczy. Profilaktyka jest naprawdę tańsza niż każda awaria, a kilka prostych nawyków potrafi znacząco ograniczyć ryzyko problemów z układem smarowania.

Najważniejsze nawyki to:

  • Regularna kontrola poziomu oleju
    Warto robić to przynajmniej raz w miesiącu i zawsze przed dłuższą trasą. W starszych autach, szczególnie pracujących ciężko w firmach transportowych, dobrze jest zaglądać pod maskę nawet raz w tygodniu. Sprawdzanie na równej powierzchni i przy zimnym silniku pozwala wychwycić pierwsze oznaki tego, że coś jest nie tak, jeszcze zanim wyciek oleju stanie się widoczny na ziemi.

  • Stosowanie oleju i filtrów dobrej jakości
    Ma ogromne znaczenie. Olej wymieniany na czas lepiej chroni uszczelki i wnętrze silnika, a dobry filtr utrzymuje układ smarowania w czystości. Warto też pilnować regularnych przeglądów w zaufanym warsztacie, gdzie mechanik obejrzy silnik od spodu i z góry, wychwyci pierwsze „pocenie się” i zajmie się nim, zanim pojawi się konkretny wyciek oleju.

  • Ostrożna jazda i ochrona podwozia
    Unikanie skoków przez wysokie krawężniki, ostrożna jazda po dziurawych drogach oraz montaż osłony pod silnikiem w autach, które często zjeżdżają z asfaltu, znacząco zmniejszają ryzyko uszkodzenia miski olejowej. Można też dbać o czystość układu paliwowego i odmy, korzystając z dobrej jakości paliwa i dodatków zalecanych przez mechanika, co pomaga utrzymać prawidłowe ciśnienie w silniku.

Wnioski

Wyciek oleju to coś, co prędzej czy później może spotkać każdego kierowcę, niezależnie od tego, czy jeździ kilkuletnim autem firmowym, czy starszym samochodem prywatnym. Kluczem jest szybkie rozpoznanie objawów, takich jak plamy pod autem, zapach spalenizny, ślady na silniku czy spadający poziom na bagnecie. Im wcześniej zareagujesz, tym większa szansa, że skończy się na stosunkowo prostej naprawie.

Ignorowanie sygnałów ostrzegawczych prowadzi wprost do ryzyka zatarcia silnika, pożaru oraz lawinowo rosnących kosztów. Umiejętność oceny, czy można jeszcze jechać, czy lepiej zatrzymać auto i zadzwonić po pomoc, realnie ratuje silnik, a czasem także zdrowie pasażerów. Przy każdym poważniejszym wycieku oleju, świecącej kontrolce czy dymie spod maski rozsądniejszą decyzją jest laweta niż próba „dociągnięcia” na własnych kołach.

Jako pomoc drogowa, działająca całodobowo w regionie Puław, Kazimierza Dolnego i okolicznych miejscowości, jestem po to, żeby w takich chwilach przejąć na siebie stres i odpowiedzialność za bezpieczny transport Twojego auta. Wystarczy telefon, a dojadę możliwie najszybciej i pomogę podjąć właściwą decyzję.

Jak często powtarzam klientom: „Taniej jest zadzwonić raz za dużo, niż raz za późno wymieniać cały silnik”.

W zamian proszę tylko o jedno: regularnie kontroluj poziom oleju, nie bagatelizuj pierwszych objawów i w razie wątpliwości nie wahaj się zadzwonić. Na drodze nie jesteś sam – wsparcie jest blisko.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Pytanie 1 – Jak wygląda plama oleju silnikowego i jak ją odróżnić od innych płynów?

Plama oleju silnikowego jest ciemna, zwykle czarna lub ciemnobrązowa i bardzo tłusta w dotyku. Gdy rozetrzesz ją palcem, będzie śliska i trudna do zmycia zwykłym papierem. Woda z klimatyzacji jest zupełnie klarowna i po chwili znika z nawierzchni. Płyn chłodniczy bywa kolorowy i ma lekko słodkawy zapach, a płyn hamulcowy jest jasny i rzadszy. Jeśli masz wątpliwości, niemal zawsze lepiej założyć, że to wyciek oleju i zareagować ostrożnie.

Pytanie 2 – Czy mogę dolać olej i dalej jeździć, jeśli widzę wyciek?

Dolewka oleju może być doraźnym ratunkiem tylko wtedy, gdy wyciek oleju jest naprawdę niewielki i poziom na bagnecie szybko nie spada. W takiej sytuacji można uzupełnić olej i spokojnie dojechać do warsztatu, ale nie wolno odkładać naprawy. Jeżeli poziom spada w krótkim czasie, pod autem pojawia się duża plama albo świeci się kontrolka ciśnienia, samo dolewanie nic nie da. Wtedy lepiej zadzwonić po pomoc drogową, niż ryzykować zatarcie silnika.

Pytanie 3 – Ile kosztuje naprawa wycieku oleju?

Koszt naprawy wycieku oleju zależy głównie od miejsca nieszczelności i pracy potrzebnej do dostania się do uszkodzonego elementu. Wymiana uszczelki pokrywy zaworów to zwykle wydatek od kilkudziesięciu do kilkuset złotych plus robocizna. Dużo droższa jest wymiana simmeringu wału korbowego, bo wymaga demontażu wielu części, a koszt sięga często kilkuset złotych lub więcej. Naprawa uszkodzonej miski olejowej albo turbosprężarki to kolejne setki lub nawet tysiące złotych, jednak i tak zwykle mniej niż remont zatartego silnika.

Pytanie 4 – Czy wyciek oleju zawsze wymaga holowania?

Nie każdy wyciek oleju oznacza od razu konieczność holowania auta. Gdy wyciek jest minimalny, poziom oleju mieści się w normie, kontrolka się nie świeci, a spod maski nie czuć spalenizny, można zazwyczaj ostrożnie dojechać do warsztatu. Holowanie jest jednak obowiązkowe, gdy pali się kontrolka ciśnienia oleju, wyciek jest gwałtowny albo olej kapie na układ wydechowy. Wtedy laweta to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim ochrona silnika i bezpieczeństwo wszystkich na drodze. W takich sytuacjach zawsze jestem do dyspozycji jako pomoc drogowa.

Pytanie 5 – Jak często powinienem sprawdzać poziom oleju w silniku?

Zalecam sprawdzanie poziomu oleju co najmniej raz w miesiącu oraz przed każdą dłuższą trasą. W starszych autach albo tych, które intensywnie pracują w firmie, warto robić to nawet raz w tygodniu. Kontrolę wykonuje się na równej powierzchni i przy zimnym silniku albo po kilku minutach od zgaszenia, żeby olej zdążył spłynąć do miski. Poziom na bagnecie powinien być między oznaczeniami minimum i maksimum. Regularna kontrola to najprostszy sposób, aby zauważyć wyciek oleju na bardzo wczesnym etapie.

Podobne wpisy